Będę wszystkim...czym chcesz Kocim prążkiem na Twym kocu. Długim włosem puszystego futra. Szeptem na kolanach Twych mruczenia. Chciałabym być… Ciepłym kłębkiem wełny swetra. Na Tobie… aby poczuć każdy milimetr, Twojego ciała abyś popijał mnie W postaci gorącej czekolady. W długie wieczory zimowe. Nosił mnie na głowie dumnie. Jak koronę gdybym tylko była czapką. Mogłabym być np…. Grubym warkoczem co w mróz Rękom Twoim posłuży za mufkę. Kiedy rękawic przy sobie nie masz. Chcę być... kotem, którego lubiąc, Tulisz w Swe ramiona po powrocie Do domu...
     THOMASOWI ANDERSOWI - FANKA
     Kontakt
     Księga gości
     BLOGI LITERACKIE
     LINKI
     FELIETON pt: OLIVIA
     Ze wspomnień... pt: DZIADEK JANEK
     W ZACISZU INTYMNOŚCI
     TROPEM ŻYCIA
     POEZJA SERCEM PISANA
     Z LITERATURĄ NA TY
     PODWÓJNE OBLICZE PRZYJAŹNI
     CIENIE WOLONTARITU
     SASZA
     ŚLADAMI ŻYCIA I UCZUĆ…
     POMIĘDZY SNEM A RZYCZYWISTOŚCIĄ
     Miłość wszystko przezwycięży
     BUSKO-ZDRÓJ
     POEZJA JEST POKARMEM DLA DUSZY
     ROZMAITOŚCI
     LANDRYNKA 1
     LANDRYNKA 2
     LANDRYNKA 3
     LANDRYNKA 4
     LANDRYNKA 5
     LANDRYNKA 6
     LANDRYNKA 7
     LANDRYNKA 8
     LANDRYNKA 9
     LANDRYNKA 10
     LANDRYNKA 11
     LANDRYNKA 12
     MICHAEL'OWI JACKSON'OWI
     Proroczy sen
     ROMANTICA - NIECHCIANE SERCE
     KOPCIUSZEK I TRĘDOWATA
     PROZA ŻYCIA 3
     PROZA ŻYCIA 1
     SPONTANICZNIE W CHWILI NATCHNIENIA
     WE WNĘTRZU UKRYTE
     MÓJ PRZELOM
     PROZA ŻYCIA 4
     PROZA ŻYCIA 5
     PROZA ŻYCIA 6
     PROZA ŻYCIA 7
     PROZA ŻYCIA 8
     PROZA ŻYCIA 9
     PROZA ŻYCIA 10
     PROZA ŻYCIA 11
     PROZA ŻYCIA 12
     PROZA ŻYCIA 13
     PROZA ŻYCIA 14



BARWY UCZUĆ - LANDRYNKA 4


–Hi! Jesteś tam jeszcze kochanie?! Za niedługo przyjeżdżam do ciebie, bardzo się za tobą stęskniłem. Laura milcząc, chciała udać, że wyłączyła swoje radyjko. Nie podobał się dziewczynie ten incydent. Mimo to uległa naleganiom Patryka i postanowiła wszystko  mu powiedzieć na cb-radiu przy wszystkich, którzy ich gumisiowali, co o nim myśli w tej chwili. Skończyć z nim raz na zawsze!!!
-Dlaczego to zrobiłeś?! Czy ty wiesz, jaką wyrobiłeś mi markę?! Przez całe życie staram się zapracować sobie na jak najlepszą opinię. Natomiast ty dziś ni stąd, ni zowąd przekreślasz mi ją w ciągu minuty!!! Co ci do łba strzeliło z tą urojoną ciążą u mnie z tobą?!!! Nawet nie pocałowaliśmy się, a ty śmiało z takimi tekstami do obcych ludzi! Jakbym była już na wieki twoją własnością!!! Jesteś świnią do kwadratu!!! Słyszysz?! Nie chcę cię znać, nie nachodź mnie nigdy więcej ani na oczy ani na moje uszy!!!

    -Kochanie, skarbie, wysłuchaj mnie proszę… Odezwał się Patryk. Nie chciała go słuchać, co ma jej do powiedzenia, natychmiast przekręciła czarne pokrętło u góry z prawej strony odbiornika.  Potem rozległo się łkanie. Usłyszeli ten płacz jej rodzice i wpadli do pokoju.
    –Co się stało, dlaczego płaczesz córciu?! Laura szybko otarła potok łez.
    –Nie, nic się nie stało, to tylko złośliwi gumisie mi dokuczają jak zwykle. –Kto taki?! Odezwał się ojciec.
    - Marko z centrum. Odparła na odczepne dziewczyna. Po chwili milczenia w samotności, gdy ojciec z matką wrócili do swojego pokoju, zadzwonił na biurku telefon. Podniosła słuchawkę i spytała: słucham? Usłyszała głos Patryka.
    - Lauro kochana, błagam nie odkładaj słuchawki. Wszystko ci wytłumaczę! Obiecuję ci, że to już się nigdy nie powtórzy!!!
     –Łżesz jak z nut już cię poznałam dość dobrze na wylot!!! Ciskała w niego niczym piorunami Laura.
    –Nie odkładaj słuchawki proszę!!! Rzekł błagalnym tonem jeszcze raz.
    - Jak będziesz takim natrętem to o wszystkim powiem swoim rodzicom! Po czym nagle rozległ się długi sygnał w słuchawce. Na wszelki wypadek dziewczyna wyłączyła z gniazdka telefon i przykryła wyciągniętą wtyczkę książką.  Mama Laury znowu pojawiła się na moment w pobliżu.
    - Kto to dzwonił? 
    -Nikt  mamusiu to pomyłka. Ktoś wykręcił po prostu źle numer telefonu. Odrzekła w pośpiechu Laura.
    -Za godzinę zadzwonił niespodziewanie domofon. Podszedł do niego ojciec dziewczyny. Odebrał.
    -Słucham, kto tam? –Chwileczkę to ktoś do ciebie Lauro Patryk Kryszak.
    –Powiedz mu tato, że mnie nie ma. Jestem u kolegi.
    –Nie lubię kłamać, najlepiej będzie jak go wpuszczę i porozmawiacie z sobą w cztery oczy. Z pewnością pokłóciliście się na cb-radiu o byle głupstwo, jak to młodzi? Stwierdził podejrzliwie, zatykając dłonią słuchawkę domofonu.   Nacisnął  klawisz i powiedział Patrykowi:
    - proszę wejść. Za co tamten mu podziękował, otwierając drzwi. Wsiadł w windę i ruszył na 7 piętro. Laura tylko odsapnęła po cichu
    - Ufff jeszcze tylko tego brakowało. Włączyła z powrotem  do gniazdka telefon. Po przywitaniu się w przedpokoju, Patryk uścisnął serdecznie rękę tęższemu mężczyźnie, jak zwykle przedstawiając się jeszcze raz. A następnie z niewinnym uśmieszkiem zapukał do drzwi pokoju dziewczyny. Laura nie chciała wywoływać w domu od razu szumu, wokół tego co zaszło o poranku na cb przez niego.  Na co odpowiedziała:  -otwarte!!! Ujrzała przy odsuniętych drzwiach Patryka. -Hi!!!  Zwykle po angielsku przywitał się z nią. –Cześć. Odparła dziewczyna.
    –Czy sąsiadka oddała tobie list ode mnie? Spytał sadowiąc się na fotelu obok Laury.
    -Tak oddała mi
    –No i co sądzisz o nich? Dociekał.
    –Są ładne, ale jeden z nich  jest  bardzo dziwny. Odparła Laura.
    -Taaak? Który? Pytał wnikliwie Patryk.
    – Ten drugi z kolei. Odpowiedziała mu Laura. Najpierw pojawiasz się w moim życiu znienacka i prosisz mnie żebym ci zaufała, zapewniasz że tak bardzo kochasz mnie i przenigdy nie opuścisz, że zawsze pozostaniemy razem. Natomiast w liście wypisujesz zupełnie co innego i jeszcze co innego  mówisz :

(wiersz nieznanego autora)

O serce moje chore i biedne,

przestań już o nim marzyć i śnić!
Czemuś wybrało tego jedynego,
co nigdy twój nie może być?



Przeczytała fragment na głos Patrykowi i rzuciła mu to prosto w twarz. Z jego treści wynika, że nie możemy być nigdy z sobą na poważnie. Nadaremnie zaprzątałabym sobie tobą głowę. Chłopak jak zwykle wszystkiemu zaprzeczał.
–To nie tak!
-A jak?! Spytała dziewczyna.
–To tylko wiersz napisany na papierze. Próbował się jakoś wytłumaczyć, aby szybko zmienić temat  na inny.

–Aha po prostu dajesz mi dobitnie do zrozumienia, że papier wszystko przyjmie dobre i złe! Wiesz co? Widzę, że kręcisz. Tylko oszukiwanie ci coś przede mną nie wychodzi, bo sam się na nim przyłapujesz. Dlatego oszczędź sobie proszę tego wysiłku polowania na mnie. Nie jestem zwierzyną i tak przy okazji nigdy więcej nie próbuj  w tak ohydny sposób odgrodzić mnie przed całym otaczającym mnie światem i ludźmi. Jak to zrobiłeś dziś na cb-radiu. Nie wiem jak to zrobisz, to już twoja w tym głowa, ale byłabym ci bardzo wdzięczna, jakbyś tą plotkę o mojej ciąży z tobą i naszym ślubie jak najszybciej odszczekał.
Po czym włączyła radyjko i podała mu mikrofon do ręki. On zamiast posłuchać prośby dziewczyny wdał się w rozmowę z jakąś dziewczyną, która zaczęła go podrywać. Na co on przystał. To oburzyło Laurę, więc odebrała Patrykowi mikrofon i wyłączyła radio.  Iwo ze skruszoną miną na twarzy nagle objął Laurę.
–Posłuchaj jak doprowadzisz mnie do granic wytrzymałości i nie wytrzymam z zazdrości, wówczas po prostu zerwę z tobą! Wycedziła mu przez zęby dziewczyna.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 24 odwiedzający (42 wejścia) tutaj!

bądź moim tul (i) panem...♥
zostań i bądź
moim tulipanem
a ja będę ci
różą bez kolców

tylko moim bądź
tego pragnę
przytul mnie
mocno do siebie

niech nie będzie
mi tak zimno dłużej
to nie ujemna temperatura
a samotność tak oziębła

całą mnie oblewa
bezgraniczny strach,
że zostanę znów
samotną bez ciebie


nie chcę być
przez całe życie
jeżem z kolcami
bez przerwy się bronię

zostań i bądź
moim tulipanem
rozgrzej serce
do czerwoności

niech będzie ono
koloru płatków róży i tulipana
bardzo gorące i pąsowe
nawet jeśli zadrżę

nie przejmuj się tym
to tylko chwilowy dreszcz
to będzie znak
że otrzymałam szansę

na wyzwolenie się
spod więzów oporu
przełamując w oczach
pogrążenie w strachu i rozpaczy
które były kajdankami
dla mnie od dawien dawna


wykorzystywane i powielane bez zgody autora- assandi .
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)







Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja