Po sam świt
ja na diecie jarzynowej
ty się pławisz w czekoladzie
zawsze o smaku miętowym
delektując się namiętnie
prowokujesz do ponętnych
pocałunków nawet po piwie
masz ochotę na miłość
jak wariaci się kochamy
bez końca po sam świt
Co znaczy być człowiekiem
w zgodzie z własnym sumieniem
wyjść z intryg z twarzą bez ujmy
na honorze szanując tego co potrafi
przyznać się do popełnionej winy
przyznanie się do słabości
odważnym obywatelem czyni
nie ujmuje w niczym dostojności
na plus światu i człowieczeństwu
biletem wyjściowym savoir-vivre
taktownie z klasą przeciwko nienawiści
tępiąc w zarodku chwasty w marginesie
pozostając sobą w wyższej szkole zwyczajności
zerwać kajdany niewolnicze fobii
przyswajając tak jak dziecko najlepszy
wzorzec w jestestwie przyjazny uśmiech
Na przekór dyskryminacji
Bardzo dziękuję za inspirację Zwyczajnej i wie.rutowi-:)
szukaj nadzwyczajnego człowieczeństwa
w pięknym wnętrzu wśród prostych ludzi
dają mnóstwo pragnąc małych z tego porcji
oddania co powraca z potężną mocą
jak bumerang dziecięcy uśmiech na buzi
w magicznym libretto tkwi nasiono
normalności w oddanej przyjaźni
na dnie serca zachowaj dobry uczynek
Pokonać wspomnienia
Inspiracja z wiersza pt: M- Stokrotki33
trudno pokonać wspomnienia
w przeszłości ukryte widmo
macki mrocznym cieniem
rozprzestrzenia dookoła śmiało
myśli natrętnie podkowie
wykoślawiają do góry dnem
grymas w kapryśny uśmiech
lęk nie pozwala uwierzyć w jutro
przyszłość bezgranicznie obca
rozsiewa w szarych komórkach
wątpliwości dominuje niemoc
chce się zbiec donikąd....
Nieposkromiona
chłonę cię całą sobą
pocałunkiem słodkim
szukam jedności
tracę kontrolę
bez opamiętania
miłość smakuje jak owoc
zakazany im bardziej
pragnę tym większy apetyt
w szczęśliwym afekcie
dzień i noc jest miesiącem
miodowym spijanym
haustem do ostatniej rosy
kocham cię do szaleństwa
absorbuję nieposkromiona
Rewolucje kulinarne
żaden ze mnie żarłok
tylko łasuch na degustację
nic na to nie poradzę
że delektuję się smakiem
w tym co jak dotąd obce
tu marakuja tam kantalupa
proponuje mi mąż na zakupach
ciężko się zdecydować co wybrać...
jedno ma się tylko życie
trudno odmówić sobie przyjemności
jak ma się dużo wyrzeczeń
fastwoody i słodycze
poszły w niepamięć
dyskretnie gdzieś tam...
zerkam za czekoladą
nie mogę odmówić sobie
jednej malutkiej kostki
Pu (...sto...) słów
pogniewała się vena
nie chce napisać wersa
strajkuje
wspina się po rymie
brakuje balansu w rytmie
umyka pomysł
czarna dziura w głowie
ciężka
ręka nad piórem
i powieka
pu (...sto...) słów w poemacie
nic...
zapomniałam kompletnie
dzisiaj wiersza nie będzie
poczekajcie do jutra...
Za co pokochać piłkę nożną?
Inspiracja wiersza norki pt: "Euro"
nie przepadam za meczami piłki nożnej
nie kręci mnie ani celny gol ani rzut rożny
nie pojmuję na czym polega ten spalony
i po co tyle krzyku niepotrzebnych emocji
piłkarze jak dzieci na placu zabaw
po kolei każdy na boisku upada
śpieszą na chybił trafił w skwar
jak i mróz tęgi musi być trawka
na nogach podkolanówki i krótkie gacie
ani to mały chłopiec ani dorosły facet
moknie każdy na deszczu wyżywa się
klnie kibic na czym świat stoi ciągle
na boisku daje się z siebie wszystko
kibic żłopie browar wywija pięścią
nie płacą za to ani Dolarem ani Euro
transmisja tv namierza Mistrzostwa
piłkarz podstawia piłkarzowi nogę
bramkarz musi umorusać się w błocie
sędzia bez przerwy gwiżdże w stresie
i wysyła do kąta niegrzecznych za karę
rozdając kartki żółte czy czerwone
jaki to sens i gratka oglądać mecze
oni dostają złote puchary i medale
a my z nerwów zjadamy zdrowie
na chłopski rozum jedna jest piłka
a tyle osób naiwnie zasuwa za nią
uparcie kopie choć nie ma pupska
jak koń co zżera w żłobie dużo owsa
Dla siebie stworzeni
co świt otwierając oczy
z radosnym uśmiechem
witam pięknie dzień nowy
z małych pozornie cieszę się
spraw i rzeczy nie wymagam
od życia zbyt wiele nadzwyczaj
zawsze całuję cię na dzień dobry
powtarzając bezustannie kocham
tak nam upływa rok za rokiem
czujemy się jak w raju oboje
nic nie zburzy nam szczęścia
ty mi i ja ufam tylko tobie
całuję cię też na dobranoc
żebyś wyłącznie o mnie śnił
nie żałował chwil ze mną
jesteśmy dla siebie stworzeni
Italo Dance czy Laser Dance?...
znów się w muzę zaplątałam
nowe radio na necie odnalazłam
bezustannie słucham Italo Dance
przy okazji buszuję na Ulubie
ściągam gromadzę same perełki
lat 80-tych nigdy nie mam dosyć
kręci mnie Marco Rochowski
Laser Dance w Space Project
poznaję Davida B dawny świat
czuję że w miejscu się zatrzymał
do Fotonoveli zaprasza Ivan
w kosmiczną podróż wyruszam
w rytmie Star Track z Rygarem
śpiewa i gra z Polski Top One
Italo Disco czy Laser Dance...
w The Twins kto z nich lepszy
mp3 są w zasięgu wszystkie
gdzie się nie ruszę raz w kompie
raz na karcie pamięci w boomxie
znajdzie się też w kom telefonie
Punkt widzenia
żeńska płeć w dybach niewolniczych
bez praw nie mająca nic do powiedzenia
w terytorium samiec tylko się liczy
pan i władca choć pod babskie skrzydła
się chowa podwładna wykonuje rozkazy
na każde skinienie czeka i słucha magnata
czyścić i pucować na kolanach panu buty
jak i usłużyć obcym za Bóg zapłać
albo w podzięce za pocałuj mnie w cztery
litery co skapnie z brody jegomościa
rarytasem w misce brak gospodarza głowy
w rodzinnym domu bezkrólewie i biada
na krzywe drzewo skaczą wszystkie kozy
niewiasta musi walczyć jak lew sama
mężczyzna mocny w gębie ale kładzie uszy
po sobie najgorzej jest wyjść za mąż
za takiego kandydata nie ma w nim ostoi
partnerstwo i kompromis nie istnieje
kobiecie nic od życia nigdy się nie należy
miłość przy takim mężu śmierdzi ochłapem
Umiłowanie
lubię gładką skórę tulić się do skroni
ten zapach który od ciebie uwodzi
uwielbiam przyjemne ciepło dłoni
jak bierzesz w objęcia właśnie ty
lubię leżeć na torsie słuchać twoich
wdechów i wydechów rytmicznych
taktów w sercu jak ziewasz szeroko
przeciągając się niczym kocisko
lubię jak szepczesz pieszczotliwie
zajączku chomiczku... całym światem
jesteś moim kocham siwą łatkę
nad czułkiem widać zroszone krople
kiedy jesteś zmęczony całym dniem
a mnie bierze na Amory wieczorem
od powściągliwości silniejsze
jest niestety kochanie ciebie- aniele
Od pierwszego wejrzenia
Miłość...
od pierwszego wejrzenia
absurd czy przypadek...
raczej nie do śmiechu
wywołuje sceptycyzm
istnieje choć platoniczna
przewlekła tworzy zamęt
karmi zgadywaniem
potrafi wyskoczyć
jak Filip z konopi
Zamiast autospowiedzi-(miniaturka)
Inspiracja do wiersza pt: " Skarga" norki.
Czy to grzech, czy dobrodziejstwo?
Erotyczne sny podczas małżeństwa.
Tak naprawdę grzechem jest zdrada.
A dobrodziejstwem erotyczne marzenia.
Bezgranicznie
nie potrzeba słów ani wyznań
w naszej miłości wszystko proste
zbyteczne obietnice i wyrzeczenia
nic nie jest powinnością w obecnej
chwili mój los w twoich rękach
twój w moich
bez wątpliwości i ograniczeń
Stary bidul
osiemdziesiąt lat na karku
świat z postępem do przodu
staruszkowi marzy się laptop
z netem i kontem na Allegro
bez problemu za gotówkę
kupuje w super markecie
komputerek z modemem
ziściło się jemu marzenie
chciał dorównać wnukowi
z nowym nabytkiem wrócił
do domu wielce podniecony
już błądzi po całej wirtulandii
daleko myślami dużo planuje
z rodziną pogadać na skypie
militaria wystawia na licytację
pokazuje swoją twarz w kamerce
pragnie zostać geniuszem
opanować pokusy wszelkie
wszystko naraz krótka pamięć
ogranicza cierpliwości brakuje
nerwy puszczają czasu mało
intelekt się lasuje sypie próchno
dziadek żałuje że na to kupno
i na naukę skusił się za późno
podłączony laptop do modemu
stoi na skorzystanie z internetu
na fachową obsługę na biurku
czeka nic nie kuma stary bidul
Odskocznia
wyrwać się daleko donikąd
gdzie horyzont nacieszy oko
wystarczy aresztu w dybach
przestrzennego ograniczenia
niemocy świat otworem stoi
jest tyle nieodkrytych miejsc
nowych pobudza wokół wigor
swobodny eksodus wolnością
pachnie przemijaniem Chronos
Dotknięcia
kochane w zasięgu subtelnie aksamitne
uwielbiam dotknięcia swoiste świadomie
zażyłe bliskością we włosach po całym ciele
znajome mi kocham każde twoje spojrzenie
wędrówki wzrokiem po miłej aparycji
nie mogę się doczekać cudnego muśnięcia
bosko jest z tobą i obok przy tobie sam na sam
niesamowicie tonąc w namiętnych pieszczotach
upajam się skrawkami ckliwych pocałunków
bez zdrady w myślach w mowie i uczynku
nie ma takich opcji
Miano macierzyństwa
być mamą to takie miano
kochać mimo wszystko
bezwarunkową miłością
bezinteresownie pomagać
służyć dobrym wzorcem
podnosić wiarą
najważniejsza z ról kobiet
ciężko jest jej sprostać
bo nie ma idealnej
matki co urodzi
jak i takiej co jak własne
wychowa to zaszczyt
nie ma reguł ani recepty
choć zdarzają się wyrodne
i zaborcze matki przez które
los zakpił sobie z dzieciaków
Skarb
każda cząstka jest ciebie spragniona
potężna jest miłość odmienia świat
cały w trójwymiarowym wymiarze
tracę poczucie czasu i rzeczywistości
codzienność spaja się z baśnią
pierwszy raz naprawdę kocham
bez wątpliwości bez obaw o jutro
przy tobie kochać uczę się od nowa
jesteś dla mnie wszystkim
IDEA
w umiarze i zgodnie z sumieniem
bez przepychu w prostocie słowa
prostolinijność nie jest grzechem
ale cnotą bez ujmy dopóki...
nie straci się samokontroli
nad myślą i językiem
Przemądrzałek
pierwszy impuls wysyła mniemanie
naraz słów roi się w pustej głowie
chciałby wypowiedzieć się mądrze
nie jest się ani carem ani Bogiem
niskie loty i wysokie aspiracje
mały w możliwościach silny w mordzie
poucza innych sam jest gamoniem
Mój ty słodziaku
pożądasz jak dojrzałego owocu
czule muskasz palcami po twarzy
przenikasz spojrzeniem łakomie
jakbyś chciał mnie całą zjeść
zjeść czy schrupać jednocześnie
w jednej chwili bez zastanowienia
łakniesz miłości coraz bardziej
baraszkowanie nie ma końca
mój ty słodziaku jesteś ciachem
z bitą śmietaną w zasięgu wzroku
każda pieszczota jest cudną sielanką
dla serca duszy i ciała jednocześnie
za miodem podążam jak pszczółka
szukam rozkoszy całując twoje wargi
marzę o tym abyś był zawsze moim
śnię o tobie co noc aż po sam świt
Alternatywnie
słowo jest zbyt słabe
by przekrzyczeć chaos
obłuda połamie nogi
w tłumie przed nagą
prawdą
We własnym żywiole
twój oddech morską bryzą
wdzięk osobisty przyciąga
magnetycznie snuje się
cieniem za mną zniewala
zmysłowością ciągle pod prądem
mrowia na całym ciele
nie szczędząc doznań
chwila z tobą jest wiecznością
ekstazy jestem w żywiole
bezgranicznie kochaną